Zaufany Psycholog / Psychologia w pigułce / Eksperymenty psychologiczne / Eksperyment z małym Albertem
Eksperyment z małym Albertem to badanie Johna B. Watsona i Rosalie Rayner, w którym małe dziecko nauczono bać się białego szczura, łącząc jego widok z głośnym dźwiękiem. Uznano je za dowód, że emocje takie jak lęk powstają u ludzi przez warunkowanie klasyczne. Dziś badanie uchodzi za przykład nieetycznych procedur, a jego wyniki i dalsze losy chłopca są przedmiotem sporów.
Watson i Rayner chcieli wywołać fobię u emocjonalnie stabilnego dziecka. Wybrali około dziewięciomiesięcznego niemowlę ze szpitala, nazwane w badaniu „Albertem”. Procedura wzorowana była na doświadczeniach Pawłowa z psami. Najpierw sprawdzono reakcje chłopca na szczura, królika, psa, małpę, maski, watę i płonące gazety. Albert nie bał się żadnego z tych bodźców, przestraszył go dopiero nagły huk uderzonego młotkiem stalowego pręta.
Właściwy eksperyment rozpoczął się, gdy Albert miał 11 miesięcy. Kładziono go na materacu na stole i pozwalano bawić się białym szczurem. Za każdym razem, gdy chłopiec dotknął zwierzęcia, za jego plecami uderzano w pręt. Albert reagował płaczem i strachem. Po kilku takich połączeniach badacze pokazali samego szczura, a dziecko zaczęło płakać i odczołgiwać się.
Według szczegółowego zapisu sesji pierwszego dnia chłopiec sięgnął po szczura, a wtedy uderzono w pręt. Badacze przerwali po dwóch próbach, żeby nie przestraszyć go zbyt mocno. Tydzień później, po pięciu kolejnych połączeniach, sam widok szczura wywołał grymas, kwilenie i płacz.
Badacze uznali, że u Alberta powstała warunkowa reakcja lęku. Później strach rozszerzył się na podobne bodźce: królika, kudłatego psa, futro, a nawet maskę Świętego Mikołaja z waty w brodzie. Uogólnienie nie objęło jednak wszystkiego, co miało włosy.
Watson sam przyznał w artykule, że wywołany lęk nie był ani silny, ani trwały. Zanim zdążono zaplanować jego usunięcie, matka chłopca, która nie została w pełni poinformowana o charakterze badania, zabrała dziecko. Z tego względu prawdopodobnie lęk przed futrzastymi przedmiotami utrzymywał się później. Wyniki opublikowano w lutym 1920 roku w „Journal of Experimental Psychology”.
Badanie miało tylko jednego uczestnika i nie miało grupy kontrolnej. Dokładna lektura raportu pokazuje, że nie ma mocnych dowodów, by Albert rozwinął prawdziwą fobię przed szczurem, a zwierzęta nie zawsze budziły jego lęk. Według jednej z analiz dane należy zaliczyć do wyników „interesujących, ale niemożliwych do interpretacji”. Podręczniki często opisują eksperyment niedokładnie.
Spór dotyczy też tożsamości dziecka. W 2009 roku Hall Beck i Sharman Levinson twierdzili, że Albert to Douglas Merritte, chłopiec z wodogłowiem, co podważałoby tezę o zdrowym niemowlęciu. Inni badacze wskazali Alberta Bargera, który według nich był zdrowy i zmarł w 2007 roku w wieku 87 lat. Ostatnie przeglądy skłaniają się ku Bargerowi, ale sprawa pozostaje formalnie sporna. Z perspektywy etyki eksperyment dziś nie mógłby się odbyć.
Eksperyment z małym Albertem pokazał, że lęk może być wyuczony, i zainspirował badania nad terapią lęków. Mary Cover Jones, która zetknęła się z tą historią na wykładach Watsona, opisała później chłopca Petera, u którego strach przed futrzastymi zwierzętami zmniejszano przez stopniowe oswajanie.
Sprawa Alberta należy też do wydarzeń, które ukształtowały współczesną etykę badań. W 1979 roku opublikowano Raport Belmont, na którym oparto zasady ochrony uczestników badań. Według tych standardów eksperyment Watsona nie zostałby dopuszczony.
Tego nie rozstrzygnięto jednoznacznie. W 2009 roku wskazano Douglasa Merritte, a późniejsze prace wskazały Alberta Bargera, którego część badaczy uważa za bardziej prawdopodobnego kandydata.
Nie wiadomo. Matka zabrała chłopca przed próbą usunięcia lęku, a dalsze losy dziecka znane są tylko z późniejszych dociekań badaczy.
Wywołano strach u niemowlęcia, nie planując jego usunięcia, a matka nie była w pełni poinformowana o badaniu. Dziś standardy etyczne by tego zakazywały.
Są ograniczone. Badanie objęło jedno dziecko bez grupy kontrolnej, a sam Watson przyznał, że lęk nie był silny ani trwały.
Dzisiejsi psycholodzy i psychoterapeuci pracują według jasnych zasad etycznych. Na liście są specjaliści z całej Polski, także online.