Zaufany Psycholog / Psychologia w pigułce / Eksperymenty psychologiczne / Eksperyment Ascha
Eksperyment Ascha to seria badań nad konformizmem, które Solomon Asch zaczął w 1951 roku w Swarthmore College. Uczestnik oceniał długość linii w grupie osób, które jednomyślnie podawały oczywiście błędną odpowiedź. Około 75 procent badanych przynajmniej raz uległo grupie, a 25 procent nigdy, więc wynik pokazuje zarówno siłę presji, jak i zaskakującą niezależność wielu osób.
W 1951 roku Asch przeprowadził pierwsze laboratoryjne badania nad konformizmem w Swarthmore College. W podstawowym warunku uczestniczyło 50 mężczyzn, a w grupie kontrolnej 37. Uczestnika wprowadzano do pokoju z 7 osobami, które uchodziły za innych badanych, a w rzeczywistości były współpracownikami badacza.
Każdy oglądał kartę z jedną linią, a następnie kartę z trzema liniami oznaczonymi literami A, B i C. Jedna z nich miała taką samą długość jak linia wzorcowa, a pozostałe wyraźnie się różniły. Zadanie polegało na głośnym wskazaniu pasującej linii. Badany odpowiadał zwykle jako jeden z ostatnich, więc słyszał wcześniejsze odpowiedzi.
Badanie składało się z 18 prób. W pierwszych dwóch wszyscy podawali oczywiście poprawną odpowiedź. Od trzeciej współpracownicy jednomyślnie wskazywali błędną linię, co powtórzyło się w 12 próbach, zwanych kluczowymi. Badano, ilu uczestników zmieni zdanie, by dostosować się do grupy. Po badaniu przeprowadzano z nimi rozmowy.
Gdy badani odpowiadali sami, błędy zdarzały się rzadziej niż w 1 procencie prób. W obecności jednomyślnej grupy około jedna trzecia odpowiedzi była błędna, zgodna z wyborem większości. Simply Psychology podaje 32 procent, a Wikipedia 35,7 procent odpowiedzi zgodnych z grupą, więc dokładna wartość zależy od sposobu liczenia.
Wyniki były silnie zróżnicowane: około 75 procent osób przynajmniej raz uległo, ale 25 procent nigdy. Jedynie około 5 procent badanych dostosowało się do grupy we wszystkich próbach. Gdy w grupie pojawiał się choć jeden współpracownik podający poprawną odpowiedź, tylko 5 procent badanych podtrzymywało odpowiedź większości. Asch zbadał też wpływ wielkości grupy i stwierdził, że gdy badanemu przeciwstawiało się dwóch lub trzech współpracowników, uległość wyraźnie rosła, a dodawanie kolejnych już jej nie zwiększało.
W podręcznikach eksperyment Ascha bywa przedstawiany jako dowód pełnej siły presji grupy, a to uproszczenie. W przeglądzie z 2015 roku okazało się, że tylko 1 z 20 głównych podręczników informował, że większość odpowiedzi uczestników nie ulegała większości. Żaden z nich nie wspominał, że 95 procent badanych przynajmniej raz nie zgodziło się z grupą. Podobny przegląd z 1990 roku także wykazał pomijanie niezależności.
Zastrzeżenia metodologiczne obejmują fakt, że badano wyłącznie studentów w jednym czasie i miejscu, więc wyniki mogą być uwarunkowane epoką. Badanie mierzyło też jawne dostosowanie się, a nie zmianę przekonań. Pojawiają się również uwagi etyczne: uczestników wprowadzono w błąd, co dla części z nich było źródłem stresu.
Eksperyment Ascha rozróżnia dwa typy wpływu społecznego: normatywny, gdy ktoś zgadza się z grupą, by uniknąć odrzucenia, i informacyjny, gdy zakłada, że grupa wie lepiej. Pokazuje, że nawet w prostym zadaniu, w którym odpowiedź jest oczywista, wiele osób potrafi publicznie powtórzyć zdanie większości.
Równie ważny jest drugi wniosek: wielu badanych oparło się presji, a obecność jednego sojusznika bardzo ją osłabiała. Dlatego wyniki Ascha tłumaczą zarówno mechanizmy uległości, jak i warunki, w których ludzie zachowują niezależność, na przykład w tajnych głosowaniach ławy przysięgłych.
Uczestnik porównywał długość linii w grupie współpracowników badacza, którzy w kluczowych próbach jednomyślnie podawali błędną odpowiedź. Sprawdzano, czy badany się do nich dostosuje.
Około jedna trzecia odpowiedzi na kluczowych próbach była zgodna z błędną grupą. Przynajmniej raz uległo około 75 procent osób, a 25 procent nigdy.
Pierwsze badania przeprowadzono w 1951 roku w Swarthmore College, a kolejne warianty opisano w latach 1955 i 1956.
Nie. Większość odpowiedzi była niezależna, a obecność choćby jednej osoby wspierającej wyraźnie zmniejszała uległość.
Dzisiejsi psycholodzy i psychoterapeuci pracują według jasnych zasad etycznych. Na liście są specjaliści z całej Polski, także online.