Zaufany Psycholog / Psychologia w pigułce / Pytania o zaburzenia / Czy OCD jest dziedziczne?
Zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne, czyli OCD, często występuje w rodzinach. Badania wskazują na wyraźny udział genów, szczególnie gdy objawy zaczynają się w dzieciństwie. Źródła zaznaczają jednak, że dokładne przyczyny nie są znane, a na rozwój OCD wpływają także różnice w mózgu i wydarzenia życiowe.
Częściowo. OCD uchodzi za zaburzenie silnie rodzinne, a odziedziczalność szacuje się na około 50%. To nie znaczy, że rodzic przekazuje chorobę dziecku, bo wpływ mają również inne czynniki.
OCD jest zaburzeniem silnie rodzinnym, a jego odziedziczalność szacuje się na około 50%. To oznacza, że mniej więcej połowa różnic w ryzyku między ludźmi może się wiązać z genami, a reszta z innymi czynnikami.
Bliźnięta jednojajowe częściej chorują na OCD niż dwujajowe, a osoby z OCD mają częściej krewnych pierwszego stopnia z podobnymi zaburzeniami niż osoby z grupy kontrolnej. Związek rodzinny jest silniejszy, gdy objawy zaczynają się w dzieciństwie, niż gdy pojawiają się w dorosłości.
Brytyjska służba zdrowia pisze, że przyczyna OCD nie jest jasna i może się na nią składać kilka czynników. Jednym z nich jest historia rodzinna: ryzyko jest większe, jeśli OCD ma ktoś z rodziny. Może to wynikać z nauczonych zachowań albo z genów.
NHS wymienia także różnice w mózgu, na przykład obszary o nietypowo wysokiej aktywności lub niski poziom serotoniny, oraz wydarzenia życiowe: OCD bywa częstsze u osób, które doświadczyły prześladowania, przemocy lub zaniedbania. Poza tym podkreśla, że OCD nie oznacza szaleństwa i nie jest winą osoby chorującej.
Badania nad całym genomem wskazały liczne miejsca w genomie powiązane z OCD oraz prawdopodobne geny, a na zmienność tego zaburzenia wpływa bardzo wiele wariantów. Nie istnieje więc pojedynczy gen OCD, który można by zbadać i na tej podstawie przewidzieć chorobę.
NIMH informuje, że prowadzi i finansuje badania nad tym, kto jest narażony na rozwój OCD. Obejmują one genetykę, biologię, temperament i traumę z dzieciństwa. Nauka wciąż dopracowuje odpowiedź.
Fakt, że w rodzinie wystąpiło OCD, nie oznacza, że ktoś na pewno zachoruje. Pomaga natomiast szybciej rozpoznać pierwsze sygnały, takie jak natrętne myśli, nadmierne sprawdzanie czy rytuały zajmujące coraz więcej czasu.
NHS zaznacza, że istnieją skuteczne metody leczenia, które mogą zmniejszyć wpływ OCD na życie. Podstawą jest zwykle terapia rozmową, najczęściej poznawczo-behawioralna, w której osoba uczy się mierzyć z obsesjami bez wykonywania kompulsji. Przy braku właściwego leczenia, jak pisze NHS, poprawa jest mało prawdopodobna.
Według NHS pomocy można szukać na dwa sposoby: zgłosić się bezpośrednio do poradni psychoterapeutycznej albo do lekarza rodzinnego, który zapyta o objawy i w razie potrzeby skieruje dalej. Podobnie należy postąpić w Polsce: wizyta u lekarza rodzinnego, psychiatry lub psychologa jest dobrym początkiem.
Warto to zrobić, gdy natrętne myśli i czynności zabierają dużo czasu, wywołują cierpienie albo utrudniają naukę, pracę i relacje. W przypadku dziecka lub nastolatka o pomoc zwraca się opiekun, najlepiej do specjalisty zajmującego się zdrowiem psychicznym młodych osób.
Częściowo. Odziedziczalność szacuje się na około 50%, a NHS mówi, że ryzyko jest większe, gdy OCD ma ktoś z rodziny. To podatność, a nie pewność zachorowania.
Geny mają w nich wyraźny udział, ale nie jedyny. Wpływ mają także różnice w mózgu, życiowe doświadczenia i uczenie się zachowań w rodzinie.
Nie musi. Źródła opisują wyższe ryzyko w rodzinach z OCD, zwłaszcza gdy objawy zaczynają się w dzieciństwie, ale nie przesądzają o chorobie.
Tak. NHS opisuje skuteczne metody leczenia, przede wszystkim terapię poznawczo-behawioralną. Obciążenie rodzinne nie wyklucza dobrych efektów pomocy.
Ogólna odpowiedź nie zastąpi rozmowy ze specjalistą. Na liście są psycholodzy, psychoterapeuci i psychiatrzy z całej Polski, także online.