Zaufany Psycholog / Psychologia w pigułce / Narzędzia diagnostyczne / Test Rorschacha
Test Rorschacha to badanie projekcyjne, czyli takie, w którym osoba badana nadaje znaczenie niejednoznacznym bodźcom. Szwajcarski psychiatra Hermann Rorschach opisał go w 1921 roku w książce Psychodiagnostik. Badany ogląda 10 kart z symetrycznymi plamami atramentu i mówi, co mu przypominają, a psycholog koduje odpowiedzi według ustalonych zasad.
Co to jest: test projekcyjny z plamami atramentu. Dla kogo: osoby kierowane na szerszą diagnozę psychologiczną lub psychiatryczną. Kto przeprowadza: wykwalifikowany psycholog. Ile trwa: od około 30 minut samego badania do 1,5 godziny razem z opracowaniem.
Test Rorschacha należy do metod projekcyjnych. Założenie jest takie, że sposób, w jaki ktoś rozumie niejednoznaczny obraz, może mówić coś o jego myśleniu, przeżywaniu emocji i postrzeganiu świata. Wydawca Hogrefe opisuje go jako test oceniający cechy osobowości i funkcjonowanie emocjonalne na podstawie interpretacji plam atramentu.
Zestaw składa się z 10 kart z symetrycznymi plamami. Część kart jest czarno-szara, część dodaje czerwień, a część jest wielobarwna. Hermann Rorschach, szwajcarski psychiatra, opisał metodę w 1921 roku. Po jego śmierci powstało kilka konkurencyjnych systemów kodowania odpowiedzi. W 1974 roku John Exner wprowadził System Całościowy, który połączył ich najmocniejsze elementy.
Obecnie obok Systemu Całościowego używa się też systemu R-PAS (Rorschach Performance Assessment System). Jego twórcy, Gregory Meyer, Donald Viglione, Joni Mihura, Robert Erard i Philip Erdberg wraz z Fabiano Miguelem, opisują go jako podejście do stosowania testu Rorschacha, które opiera się na dowodach naukowych, ma nowe, międzynarodowe normy i ma ograniczać różnice między badającymi. Te twierdzenia pochodzą od autorów systemu.
Badanie wykorzystuje się w diagnostyce klinicznej jako element szerszej oceny. Według serwisu Simply Psychology pomaga opisywać między innymi psychozę, trudności związane z nastrojem i lękiem oraz organizację osobowości, a w praktyce stosuje się je zwykle jako część większego zestawu metod.
Test może prowadzić tylko osoba z odpowiednimi kwalifikacjami psychologicznymi. Hogrefe określa wymagany poziom kwalifikacji jako 3. Wydawca zaznacza także, że tablice sprzedawane przez firmy grupy Hogrefe są jedynymi autoryzowanymi do diagnostyki przez Międzynarodowe Towarzystwo Rorschacha i Metod Projekcyjnych.
Ponieważ systemów kodowania jest kilka, warto zapytać gabinet, z którego z nich korzysta.
Karty pokazuje się pojedynczo, zawsze w tej samej, ustalonej kolejności. Badany mówi, co widzi lub co plama mu przypomina. Badanie przebiega etapami: najpierw swobodne odpowiadanie, a potem rozmowę wyjaśniającą, w której badany wskazuje, w którym miejscu plamy to zobaczył i co sprawiło, że tak to odebrał. Badający zapisuje odpowiedzi i obserwuje zachowanie.
Czas bywa podawany różnie. Hogrefe wskazuje około 30 minut czasu badania, natomiast Simply Psychology podaje średnio około 1,5 godziny na przeprowadzenie i opracowanie testu łącznie. Liczby te dotyczą więc różnych rzeczy, dlatego warto zapytać gabinet o planowany czas wizyty.
Psycholog koduje każdą odpowiedź według ustalonych kryteriów, na przykład tego, w którym miejscu plamy została zobaczona, co ją wywołało (kształt, kolor), jaka jest jej treść, jak często pojawia się u innych osób i jak dobrze pasuje do plamy. Z takich kodów powstaje zestawienie wskaźników dla całego badania, które psycholog interpretuje.
Wynik nie jest rozpoznaniem choroby. Wskaźniki należy czytać razem z rozmową, historią życia i innymi badaniami. Simply Psychology podkreśla, że najlepiej traktować ten test jako część szerszego zestawu metod, a nie samodzielny werdykt.
Badanie wymaga autoryzowanych tablic i psychologa, który prowadzi rozmowę, zapisuje odpowiedzi i je koduje. Hogrefe podaje, że tylko tablice wydawane przez firmy tej grupy są autoryzowane przez Międzynarodowe Towarzystwo Rorschacha i Metod Projekcyjnych do diagnostyki, a do pracy z nimi wymagany jest poziom kwalifikacji 3 w klasyfikacji tego wydawcy.
Opis wyniku wymaga znajomości systemu kodowania odpowiedzi, dlatego odczytuje go psycholog, a nie sam badany.
Wartość testu jest przedmiotem sporu naukowego. W 1996 roku James Wood, M. Nezworski i William Stejskal opublikowali w czasopiśmie Psychological Science krytyczną analizę Systemu Całościowego. Ich zdaniem zgodność oceniających przy większości wskaźników nie została dostatecznie wykazana, a trafność ważnych wskaźników budzi wątpliwości. Krytycy zarzucali też, że normy systemu mogą sprawiać, iż osoby zdrowe wyglądają na zaburzone.
Simply Psychology streszcza stan badań tak: najlepiej poparte jest użycie testu do wykrywania zaburzeń myślenia i psychozy, a dla wielu innych zastosowań, w tym ogólnego opisu osobowości, dowody są znacznie słabsze. Nie oznacza to, że test jest bezwartościowy, lecz że jego wyniku nie powinno się traktować jako samodzielnej diagnozy.
To test projekcyjny z 10 kartami z plamami atramentu. Badany mówi, co widzi, a psycholog koduje odpowiedzi według ustalonego systemu.
Nie samodzielnie. Wynik jest elementem szerszej oceny, a wartość testu jest przedmiotem sporu naukowego, szczególnie poza wykrywaniem zaburzeń myślenia.
Nie w formie właściwego badania. Potrzebne są autoryzowane tablice oraz psycholog, który prowadzi rozmowę i koduje odpowiedzi według wybranego systemu.
Hogrefe podaje około 30 minut czasu badania, a Simply Psychology średnio około 1,5 godziny razem z opracowaniem wyniku.
O doborze narzędzi decyduje specjalista prowadzący diagnozę. Na liście są psycholodzy, psychoterapeuci i psychiatrzy z całej Polski, także online.